Wiersze, wiersze, wiersze...Wiersze moje tworzę sobie. To taka moja forma autoterapii. Piszę - żyję. Żyję - myślę. Myślę - wyciągam wnioski. Jestem szczęśliwa.
O autorze
Zakładki:
Venerdi - wiersze
RSS
środa, 04 sierpnia 2010
Czary
Szara chmura
taka duża
zasłania całe niebo błękitne
uczyniła żałobę w sercu moim

żałobę
po kim
żałobę
po czym

sama nie wiem

brak słońca
odsłania
drugą ja
wampir
wilkołak
bez krwiożerczych zapędów
czarownica
nie latam na miotle
niestety

czary
czary
czary
odsłońcie tę wielką chmurę
potrzeba mi światła
jak wody

tonę
w mgle szarości
borykam się sama
ze smutkiem myśli

czary
czary
czary.....................................................................
niedziela, 01 sierpnia 2010
Myśl uporczywa
Myśl uporczywa
głupia jestem
spoczywa na dnie
spoczywa na zewnątrz
cała się wtapia
we mnie
głęboko
głęboko

cholera
zatopiła się we mnie
nurkować nie potrafię
nurek pilnie potrzebny
coby wyłowił
zatopioną myśl
głupia jestem
ze mnie
i wyrzucił ją
daleko
daleko
i jeszcze dalej

nurek pilnie poszukiwany.................................................
sobota, 31 lipca 2010
Słonko złote
Upadam
słonecznym rankiem
upadam
deszczowym porankiem
jeden czort
poranki nie są moje

dzień boży
sumienie moje jest puste
no prawie
obojętność pożera mą duszę

wieczory
wieczory są moje

gdzie tu sens i logika

słonko złote
pogłaszcz mnie
ciepłym promieniem
o poranku sierpniowym

tak tęsknię
za ciszą oczu
za błogością samotności

obudź we mnie
żar dnia
proszę.............................................................
czwartek, 29 lipca 2010
Sen
Taniec połamaniec
skończył się
bezpowrotnie
na ten czas

spadam
tak szybko
jak kamyk puszczony
z wysokiej skarpy
nad brzegiem
żywej rzeki

sen
sen
sen
nawiedza mnie
wszystko wokół tańczy
taniec umierający

tak
umieram
ale czy po to
aby na nowo
budzić się

spać
spać
spać
ten sen
woła mnie
zatopić się w nim chcę..........................................................

wtorek, 27 lipca 2010
Gra
Kapuśniaczek
kap
kap
kap
łzy rodzą się
umierają
na policzkach wyschnięte

budzę się z letargu smutku
o tak
to jest to

rozmowa
uśmiech
budzą
serce
nareszcie
nareszcie

miłość
radość
to szczęście

smutek
depresja
to szczęście

paradoks sytuacyjny
gra w życiu
pierwsze skrzypce

dyrygent wystukuje rytm
tak
tak
gram w życie
najlepiej jak potrafię
czy zdam egzamin
z tej gry
jeśli nie
co ze mną będzie.................................................