Wiersze, wiersze, wiersze... Wiersze moje tworzę sobie. To taka moja forma autoterapii. Piszę - żyję. Żyję - myślę. Myślę - wyciągam wnioski. Jestem szczęśliwa.
O autorze
Zakładki:
Http://apostrofa.blox.pl/html/1310721,37.html?poetkam
Www.facebook.com/wiersze
Venerdi - wiersze
RSS
środa, 29 września 2010
Upadek
Wstałam
by ponownie upaść
o głowo moja ciężka
czemu byłaś tak wysoko
gwiazd szukałaś
obłoków
po jaką cholerę
świat wokół świeci słońcem miłości
wystarczy szerzej  otworzyć oczy
przecieram je
widzę
widzę
widzę....................................................
niedziela, 26 września 2010
Smak życia
Codziennie dostaję kopa
od życia
solidnego

codziennie zasypiam
wiem już wszystko
znam życie
nic nowego się nie dowiem
mówię sobie

codziennie budzę się
nic nie wiem o życiu
wiele przede mną
umrę z wiedzą wartą zeru

kobieta zmienną jest
wiem nie od dziś
ale czy tylko kobieta

grasz mymi emocjami
wszystkimi
nie potrafisz mi dogodzić
mówisz
po chwili
raczysz komplementem
masz prawdziwy talent
przepraszać potrafisz
byłem niesprawiedliwy

dostałam tępym narzędziem
w tył głowy
zabolało
by po chwili
tonąc w rozkoszy słów twych słodkich

nigdy nie nauczę się żyć
na pamięć
życie raczy mnie
kwaskiem cytrynowym
miodem
winem
chlebem
co dnia
nie sposób pokochać jeden smak
a kto mi każe być monogamistą smakowym
życie ma wiele smaków
chcę skosztować każdego
by później delektować się
ulubionym
choć przez chwilę
do nasycenia........................................
czwartek, 16 września 2010
Zmienność
Leci
łopata za łopatą
węgiel za węglem
do pieca

zima
ogrzewanie
ciepło
jak ciepło

mgła
szara
za oknem
rozwinęła swe skrzydła
rozpostarła płachtę mocy
na pokoleniu niemocy
zasłoniła sobą
spokój dnia

zmienność
zmienność
targa w mym wnętrzu
trzewiami mymi

niezmienność
niezmienność
budzi się
nastrojem spokojnym

jestem
trwam
mimo
że trwać nie chcę
czasami
ale jestem
trwam
trwanie czasem
mocne
jestem
jestem............................................................
poniedziałek, 13 września 2010
Chwila
Kap
kap
kap

mocz powoli kapie
zanoszę się śmiechem
jest dobrze
tak dobrze

to takie romantyczne
córa kiedyś rzecze
dowcipem inteligentnym zabłysła

uśmiecham się wnętrzem swoim
strumień tęczy
delikatnie sączy się
na zewnątrz błękitnymi otworami
mojego ciała

trwaj chwilo
trwaj.....................................................
piątek, 03 września 2010
Autoterapia
Czemu sięgam po pióro
gdy źle
pióro pisane ręcznie
pióro w myszce zawarte
jeden czort
a wiem
to autoterapia miała być

pieprzona autoterapia
irytacja
nerwy

na nowo uczyć się żyć
chcę
chcę
chcę

codziennie chcę
codziennie mi trudniej

wysiadam
wysiadam
wysiadam

pigułkę asertywności
poproszę
panią w aptece
ciekawe
czy ją dostanę

płacz
płacz
płacz

maska
cholerna maska
coraz bardziej ciąży

zrzucam ją razem ze łzami
co wieczór
co noc
leczę się
własnym ciałem
krzywdząc go
do wyglądu
siedemdziesięciolatki

budź się
budź

nawet po powodzi
wstaje słońce
by osuszyć zranione mienie..............................................