Wiersze, wiersze, wiersze... Wiersze moje tworzę sobie. To taka moja forma autoterapii. Piszę - żyję. Żyję - myślę. Myślę - wyciągam wnioski. Jestem szczęśliwa.
O autorze
Zakładki:
Http://apostrofa.blox.pl/html/1310721,37.html?poetkam
Www.facebook.com/wiersze
Venerdi - wiersze
RSS
czwartek, 30 lipca 2009
Miłość
Kość z kości
krew z krwi
ciało z ciała
kocham skończenie
już więcej z siebie
nie dam rady dać

zobaczyłam
ukochałam
na amen
dziecię moje

kość inna
krew płynna inna
ciało obce - nie obce
kocham nieskończenie
codziennie więcej z siebie daję
wciąż radę daję
aby dawać
nieskończoność
nieskończenie długa jest
codziennie mocniej kocham
zastanawiam się
jak możliwe jest
aby każdy dzień
nowy smak miłości miał

zobaczyłam
ukochałam
nieskończenie
miłość mą........................................................
08:21, poetkam
Link Dodaj komentarz »
sobota, 25 lipca 2009
Wściekłość
Zalewam się łzami
milczenia
wściekłości
krwi
krzyczy
me serce
krwi
krzyczy
me ciało
wije się całe
krwi
krzyczy
ma dusza
woła o pomstę
do natury bram
krwi
cała krwią jestem

krzyk milczenia
wydobywa skowyt
z ust
dlaczego nie potrafię
krzyczeć
wołać z sił całych

wściekła jestem
tak bardzo
uderzam
się w uda
rytmicznie
wbijam sobie nóż
w serce
i milczę
jak długo...........................

13:00, poetkam
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 lipca 2009
Walka
Miota mną ogień
i woda
robią ze mną
co chcą
każde ciągnie w swoją stronę

jestem
wodą
powietrzem
ogniem
ziemią

cztery żywioły
tańczą na wietrze
namiętności

porywana przez każdego
po kolei
a bywa
i na raz
staję się kameleonem
nastroju
dostosowuję się
do każdego drzewa
emocji

walka
ciągła walka
siły natury
kontra człowiek
odwieczna walka
kto wygra
jak wygra
czy wygra
jakie znaczenie ma wygrana
wobec konfliktów
duszy.......................................

06:36, poetkam
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 lipca 2009
Śmierć Soni
Oddychasz głośno
bardzo głośno
tak bardzo nierównomiernie

pamiętam kiedy
tata cię przywiózł
byłaś taką maleńką
czarną kuleczką

oddychasz głośno
cicho
nasłuchuję
mocno
coraz mocniej

błagalne oczy
wbiłaś we mnie
prośba
pożegnanie
jakieś przesłanie
smutne czarne oczy

oddychasz głośno

pamiętam kiedy
przeglądałam psie encyklopedie
szukałam małej rasy

oddychasz
ciszą nieziemskich myśli
oddychasz tuzinem pragnień ludzkich

pamiętam kiedy
posikałaś dywan
stojąc na maleńkich nieporadnych nóżkach
pamiętam kiedy
gryzłaś me dłonie
szpileczkami
w zabawie

patrzysz
błagasz
myślisz
przesłanie masz dla mnie

nie zapomnij o mnie.........................
21:37, poetkam
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 19 lipca 2009
Emigracja
Emigruję codziennie
ze swego wnętrza
do bram świata całego
czasowo
na chwilę
mieszkańcem kuli ziemskiej
jestem

wieczorem kończę swój żywot
zewnętrznie
opuszczam świat cały
w mój wewnętrzny
zanurzam się
cała
cała
głęboko
tonę
łykam
opary melancholii
unoszące się we mnie
całej

umieram
budzę się

świat cały
ja piękna
mądra
rozchwytywana pisarka
leży u mych stóp
całuje me dłonie

umieram
budzę się

świat mój
wewnętrzny
ja brzydka
prawdziwa
zakompleksiona szara myszka
sypie się
melancholią zatapia mnie
żywcem

umieram
budzę się

złoty środek
pilnie poszukiwany

umieram
budzę się

żyję
żyję
żyję.............................
15:10, poetkam
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 lipca 2009
Dobrze mi
Promyk jasny
łaskocze mnie w nos
przeciągam się

dobrze mi

świt wita mnie
jaskrawością chwili
wrona przekrzykuje
słowika
koncert kontrastu
głaszcze me serce

dobrze mi

pot chwili
łagodnie wnika
w nozdrza

kontempluję samotnie
samotność
nie w samotności

dobrze mi

zerkam w ciszę
oczami duszy

dobrze mi

chwilo trwaj
chwil wiele...............................
13:51, poetkam
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 lipca 2009
Głupota
Połykam kamyk
kamyk jest duży
okrągły
okrągły jak mądrość
receptę mam
na kamyki
kamyki mądrości

wypisaną przez
chwile dnia codziennego
choruję bowiem
na przejawy głupoty
przewlekłej
powracającej w chwilach
zapomnienia

czy wyleczę się kiedyś
z głupoty
zażytej bezmyślnie
chwila zapomnienia
chwila odpoczynku
na białej chmurce
odleciałam
zapomniałam
cierpię................................

19:25, poetkam
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 13 lipca 2009
Ratunek
Spadam w dół
mały kamyczek
wisi u mej szyi
zbędny balast
przykleił się
niczym rzep

wpadam do rzeki
kamyk pociąga mnie
coraz niżej
niżej
do dna

odkleja się
rozmoczony wartkim strumieniem
górskiej zimnej
rzeki
wyrywam się odmętom
zabójczej rzeki
wypływam
łapczywie napełniam
płuca powietrzem
żyję
jestem
trwam..............................
21:44, poetkam
Link Dodaj komentarz »
Medytacja sercowa
Serce
wulkan gorący
wyrwało się
ze smyczy spokoju
galop włączyło
podąża drogi nie znając

przed siebie
byle przed siebie
spokoju szukam

mówili
unikaj stresu
mówili
spokojnie żyj

przed siebie
byle przed siebie
spokoju szukam

serce nie posłuchało
urwało się
i gna
gna wciąż przed siebie
ni to pies
ni to pociąg
wulkan gorący
licznik przekracza
rakieta to
czy odrzutowiec
nic to
ono gna
i gna wciąż

przed siebie
byle przed siebie
spokoju szukam

wyciszam się
wiatr śpiewa melodię
ciszy
łagodnie
czyści me uszy
melodia spokoju
koi serce

przed siebie
byle przed siebie
spokoju szukam

spokojnie
spokojnie
już dobrze
zwolnij tempo

przed siebie
przed siebie
spokój odnajduję
powoli
pomaleńku
spokój ogarnia mnie

zwalniam................................................
14:54, poetkam
Link Dodaj komentarz »
piątek, 10 lipca 2009
Burza
Wczoraj
ogień
pożar
płonęły lasy
płonęły morza
zmysłów

dziś
burza
deszcz
słota
szaleje wiatr
łaskocze
szarpie
gałęzie
zmysłów

cisza
w uszach
grzmią pioruny złości
cisza
zatyka pory
każdy skrawek ciała
serca

nie, nie, nie
krzyczę
bunt
krzyk
grzęźnie mi w gardle
zatyka pory
każdy skrawek ciała
serca

tak, tak, tak
otwieram okno
świeże powietrze
napełnia płuc zakamarki
orzeźwia wszystkie członki

cisza
oddycham pełną piersią
krzyk
głośny
decybele
roznoszą ciszę
w diabły

śpiewam
tańczę
zmysłami duszy.................................

18:55, poetkam
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2