Wiersze, wiersze, wiersze...Wiersze moje tworzę sobie. To taka moja forma autoterapii. Piszę - żyję. Żyję - myślę. Myślę - wyciągam wnioski. Jestem szczęśliwa.
O autorze
Zakładki:
Http://apostrofa.blox.pl/html/1310721,37.html?poetkam
Www.facebook.com/wiersze
Venerdi - wiersze
RSS
sobota, 26 maja 2012
Droga
Codziennie na nowo
uczę się żyć

codziennie na nowo
nie wiem jak żyć

codziennie jestem inną osobą
codzienie jestem taką samą osobą

codziennie
jestem
codziennie
gubię się w swojej odmienności
codziennie szukam
siebie
w płatku róży
aksamitnym
w płaczu dziecka
niewinnym
w szmerze liści wiosennych
w szumie wiatru lekkiego
w morzu
i w górach
w tobie
i we mnie

codziennie znajduję siebie
by znów zgubić się
muszę założyć sobie
na szyję
dzwoneczek malutki
on wskaże mi drogę do
siebie...................................................
 
Marzenia
Maszeruję łąką
pełną marzeń
są kolorowe
tęcza motyli
prowadzi mnie
prosto do euforii
wiosny

tak
tak
tak

telefon dzwoni
numer nieznany
nie odbieram
a jeśli to wygrana
wielka
moja dusza uniesiona
na szczyt poezji
a jeśli to kolejny
telefon
proszę czekać będzie łączenie

zgubiłam gdzieś kupon
totolotka życia
teraz muszę sobie radzić sama

j
eszcze mogę kupić nowy kupon
k
olektura marzeń jest otwarta
jeszcze...............................................

Bilans
Bilans zysków
i strat
coś mnie opętało

zysk
uśmiech na twarzy
skrzywionej z lekka

strata
spoglądam na zranioną
dumę
kochanej niegdyś twarzy
klimakterium to
albo co
sama nie wiem

zysk
jasne twarze
rozjaśnione sercem
obdarowują mnie bombonierką
marzeń

strata
zraniona duma
kaleczy me serce
boli
boli

pół na pół

antydepresancie życia mego
działaj
proszę....................................................
poniedziałek, 21 maja 2012
Pozwolę sobie...
Pozwolę sobie się zapomnieć
choć na chwilę
zamknę oczy
ucieknę daleko
aby nie chcieć już wrócić
przez chwilę

pozwolę sobie się przypomnieć
choć na chwilę
otworzę oczy
wrócę szybko
aby nie chcieć już uciekać
na zawsze................................
A tak ładnie wyglądali
w leniwe popołudnie
niedzielne
przyłapałam ich
na młodzieńczym pocałunku
w kwiecie życia
czuję się jak nauczyciel z podstawówki
mam ochotę
wyjąć z ich ust dymiące
pochodnie śmierci
a tak ładnie wyglądali...............
 
1 , 2