Wiersze, wiersze, wiersze... Wiersze moje tworzę sobie. To taka moja forma autoterapii. Piszę - żyję. Żyję - myślę. Myślę - wyciągam wnioski. Jestem szczęśliwa.
O autorze
Zakładki:
Http://apostrofa.blox.pl/html/1310721,37.html?poetkam
Www.facebook.com/wiersze
Venerdi - wiersze
RSS
piątek, 29 maja 2009
Cała ja
Magdalena
Magda
Madzia
ja

taka mała
zwyczajna
ja

żyję sobie
chodzę sobie
po świecie
tak zwyczajnie

myślę
dużo
za dużo

taka wielka
niezwyczajna
ja

kocham świat
świat kocha mnie
a może nie
a jak nie
to co

grunt
że ja tak chcę
będzie tak
i już
a czemu nie

lustro przede mną
na stole stoi
piękna jestem
w nim
ideał
zmieniam położenie lustra
jego kąt
ustawienie
nie jestem piękna
w nim
maszkara

co dzień inaczej
stawiam lustro na stole

stłukę je
siedem lat szybko minie
kupię nowe
zawieszę na ścianie
na stałe
ustawię idealny kąt
o tak
teraz jestem
piękna
prawie ideał
cała ja
taka prawdziwa

będę sprzedawać ludziom
proste ściany
aby wieszali na nich lustra
świat będzie piękniejszy
z prawie
idealnymi ludźmi..........................................

20:58, poetkam
Link Dodaj komentarz »
Córeczka
Córa
córka
córeczka

pamiętam
kiedy pieluszki ci zmieniałam
to tak niedawno było

wyrosłaś
stópki malutkie miałaś
jak piąstki teraz
wyrosłaś

pierwszy ząbek rósł
płakałaś
kroki pierwsze stawiałaś
przewracałaś się
płakałaś
zawsze obok
ja

teraz mówisz
chodzisz
ba
czytasz
piszesz
i tak dalej
i tak dalej
mądra jesteś
dalej ja
obok

uwalniam cię jednak
od siebie
uwalniasz się jednak
ode mnie
rady
działają
równowaga
mądrość
trwa

śpij córeczko
ma
miłe sny
śnij
pa.................................
20:49, poetkam
Link Dodaj komentarz »
Bądź
Matko
mamo
mamusiu
jedyna
droga
jesteś

ugodowa
wojnę wywołasz
aby wojnie zapobiec

plasterek miodu
na każdą ranę
przyłożysz
uleczysz

głosem uciszysz
rozszalałe nerwy
ukoisz
tornada rozhuśtane

niedoskonała
zmęczona wciąż
wiecznie na diecie odchudzającej
źle dobierająca
strój do figury

zjadająca kiełbasę
o północy

małej doglądasz
obiadki gotujesz

jesteś niezastąpiona
serio

dziękuję ci za to
że jesteś
bądź.....................................................
20:42, poetkam
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 maja 2009
Sówko
Sowo
sówko
sóweczko
widzę cię
przez mgłę
jakby

siedzisz
na wierzchołku
iglaka ładnego
nie wiem co to
ładny jest
i tyle

spoglądasz na świat cały
nadziwić się nie możesz
tak jasno jest
a ty
nieprzyzwyczajona
wiosna dokoła
rozsiała zieleń
wesołą

melancholię przedwiośnia
wygnała
w cholerę

sówko
szara
śliczna
masz mądre oczy
przyjrzyj się
światu całemu
piękny jest
kolorowy

spójrz na mnie
co będzie
jak będzie
czy będzie

nadzieja jest
miłość jest
szczęście jest
lęk jest
co zwycięży...........................................
20:41, poetkam
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 maja 2009
Zielona wojna
Na wierzchołku drzewa
iglastego
przysiadł
diabełek rogaty
rozsiadł się wygodnie
dobrze mu
o
na sąsiednim iglaku
siedzi
aniołek skrzydlaty
kłócą się
machają kończynami
głowami
obręcz zielona przesuwa się
w prawo
w lewo
ogon diabełka
unosi się
w górę
w dół
walczą
o co
o dusze
ciała

obok dziewczynka
siedzi na szczycie
iglaczka małego
warkocze ma długie
do ziemi
prawie
zielone
przygląda się
aferze wesołej
spokojnie
bez ruchu

o
i chłopiec
w skupieniu
przysiadł wysoko
wierzchołek sosenki
objął
dwiema rączkami
zabawne spodenki
z szelkami ma
już takich się nie nosi

patrzą
obserwują
żywą gestykulację
zielonych wrogów
wiatr się wzmaga
wojna trwa...........................




09:31, poetkam
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 maja 2009
Medytacja wieczorna
Jestem
myślę
za dużo
siadam na krześle
prostuję się
bardzo
wyłączam cywilizację
na chwil kilka
nie ma nic
jest wszystko

melodia cichutka
gra za oknem
wiosenne jaskółki
oznajmiają deszczowe chwile
na ziemi

skowronki
uwalniają ukrytą
melancholię
łkam
wraz z szumem świerka
do rytmu wiatru

zatracam się
w ciszy natury
oddycham
wdech
wydech
spokój
błogo rozlewa się
po każdym zakamarku
ciała
wdech
wydech
wydycham
toksyny
dnia codziennego
myśli niechciane

jest dobrze
bardzo dobrze

zamykam oczy
las
letni
widzę dwie wiewiórki
poczekaj ciemnobrązowa
zrobię tylko zdjęcie
oczyma duszy
jesteś piękna
prawdziwek nierobaczywy
siedzi pod drzewem
dumnie oparty
o
jest i cała rodzina jego

poziomki czerwone
same wchodzą do kosza
ostrężnice czarne
rozpływają się w ustach

biegnę przez las
górzysty
nie potykam się
nie
zdobywam
cuda natury
żyję
trwam..................................................

20:49, poetkam
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 18 maja 2009
Tęsknota
Woda
raj
krople deszczu
grają na parapecie
akompaniament
do snu

śpij malutka
spokojnie
licz krople
do snu
jedna
druga
piąta
setna
śpij

grajcie krople
melodię radosną
zbudźcie
senne serce
otrzyjcie
łkanie z oczu mych

zagrzejcie me nogi
do tańca
poprowadźcie w tańcu
lekkimi krokami

rozgrzejcie
ostudzone członki
rozgrzane ranną
dawką nieba
niech na nowo
płoną..............................................
21:02, poetkam
Link Dodaj komentarz »
Ogień
Leżę
sama
nie sama
przykryta błogością
gorącą
kołdra Ukochana
przykrywa każdą
cząstkę mnie
ciała
duszy

napawam się
gorącem chwili
uczę się jej na pamięć

odtwarzać będę
w samotni pustynnej
zatopię się w niej
po uszy

zmysły
cieliste
zmysły
duszy

połączone
zespolone
całość

grają latynoską sambę
w godzinach porannych
milion gwiazd
przygląda się
tańcowi
ognia...................................


20:51, poetkam
Link Komentarze (2) »
piątek, 15 maja 2009
Nastrój
Uśmiecham się
szeroko
trzęsącymi dłońmi
układam włosy

serce oddycha
za głośno

bunt
płacz
chwila milczenia
nie jestem owcą

uśmiech
płytki
ledwo zarysowany
ironiczny

krzyk głośny
nie
nie
nie

spokój
głęboki łyk
prawdziwej kawy
świeżo zmielonej
zaparzonej
w ekspresie
włoskich

uspokojenie
ukojenie
błogość
płynę
zanurzam się głęboko
cała
cała
cała........................................................

09:43, poetkam
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 10 maja 2009
Przebudzenie
Chciałam zabić
siebie
prawdziwą
usunąć
na zawsze

w puste miejsce
"ja"
wstawić
nowe "ja"

piękno
mądrość
inteligencja

dodać
wprawić
namalować
wyczarować

a prawda
gdzie
schowała się
głęboko
uciekła w las
wystraszyła się
oczu
żywych

odkrywam na nowo
"ja"
prawdziwe
lustro nie kłamie
prawdę powie
nie tylko w bajkach
odbicie jest piękne
prawdziwe

strach
zdejmuję powoli
codziennie
po kawałeczku
opada zasłona
bielmo
z błękitu źrenic

budzę się
na nowo
każdego dnia
na nowo
uczę się żyć.......................................
21:56, poetkam
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2