Wiersze, wiersze, wiersze... Wiersze moje tworzę sobie. To taka moja forma autoterapii. Piszę - żyję. Żyję - myślę. Myślę - wyciągam wnioski. Jestem szczęśliwa.
O autorze
Zakładki:
Http://apostrofa.blox.pl/html/1310721,37.html?poetkam
Www.facebook.com/wiersze
Venerdi - wiersze
RSS
wtorek, 23 listopada 2010
Koszyk czerwonego kapturka
Bywam w niebie
bywam w piekle
codziennie

jestem diablicą
jestem aniołem
codziennie

grzeszę namiętnie
bywam świętą
codziennie

ogień
woda

miłość
nienawiść

koszyk czerwonego kapturka
konsumuję codziennie

raz wyciągnę wino
raz czekoladę
na chybił trafił

co dziś mi wypadnie
miód
piołun

piękno niewiadomej
zadziwia mnie
codziennie.......................................
wtorek, 16 listopada 2010
Walka żywiołów
Ogień piekielny
wszędzie
wszędzie

woda wielka
wszędzie
wszędzie

żywioł wszelki
jak patos
otacza mnie
jest wszędzie
w duszy
ciele
na ubraniu

w łazience
w kosmetykach
w pracy
w koleżankach
we mnie
w tobie

ogień
i woda

woda
i ogień

człowiek
istna mieszanka żywiołów
dlaczego nie potrafię
ugasić ognia w sobie
leję za dużo wody
ogień stygnie
ja tonę
tonę
tonę
tonę.................................
G***
g***
g***
k* m*
przekleństwa świata
nachodzicie mnie
po jaką cholerę

spokoju
"między ciszą a ciszą"
szukam
polskie country
buszuje mi w głowie

zamiast spokoju
napawam się
tysiącem kolców
bez róż


poniedziałek, 08 listopada 2010
Ocean
W oceanie smutku
sporo pod wodą
szukam tlenu spokoju
niczym ryba
żyjątko oceaniczne
żółw może

muszę być niezbyt głęboko
bo oddech jest duży
o jakaś bela podpłynęła do mnie
chyba się jednak uratuję z tych głębin

lubię być
lubię kiedy smutek zagląda mi do oczu
ale kiedy już w nich jest
wymiękam
na całego

cofam się
cofam się
cofam się

płaczem zwiększam poziom
oceanu smutku
instynktownie szukam
pracy dla rąk
odpoczynku dla umysłu
zmęczonego smutkiem

to działa
na szczęście

zostaje tylko
niesmak
z powodu przerwanej podróży
po oceanie.................................................................
wtorek, 02 listopada 2010
Szczęście
Połykam chwile szczęścia
łapczywie
dławię się
"chwile szczęścia należy sobie dawkować"
powraca jak bumerang
kawałek mądrości życiowej
a ja poznaję co strach
grunt to nie tracić
zmysłu orientacji życiowej

oddychać
oddychać
powoli
liczę do dziesięciu
spokojnie
spokojnie

to działa
spokój wraca jak bumerang
miłość to ja
miłość to ty
miłość
to życie
to szczęście właśnie...................................................